sobota, 2 lutego 2013

Rozdział I część II

Prosze dawajcie komy lub lajki to mi sprawia wielką radość i zachęca do pisania.

**************************************************

Przyszłam do domu.Rodzice oglądali telewizje wiec tylko krzykłam -Już jestem._i pobiegłam do góry pobawiłam się z moim pieskiem Keysi(czytaj Kejsi,rasa York}.Włączyłam komputer i weszłam na Faceboka. Jak zwykle 20 zaproszeń,10 powiadomień, i 30 wiadomości.Po chwili zeszłam z moim pieskiem na dół,do rodziców.
-Asia gdzie byś chciała polecieć na wakacje-powiedział takim miłym tonem jak nigdy Tata.
-Kotku przeciecz wiesz,że nasza córcia chce lecieć do Londynu -odparła mama do taty.
-Dobra to córciu lecisz do cioci do Angli na cały Lipiec-powiedział tata.
-Huuurrrrra-wrzeszczałam biegając po całym domu.
-Córeczko,uspokuj się. Usiądź.Mamy do cb jeszcze jedną niespodzianke-mówiła mama trubując mnie uspokoić.Słysząc słowo,,NIESPODZIANKA''odrazu usiadłam na sofie.
-Asiu wiemy jak bardzo lucisz ten zespół Dne Rirection.
-Tato to jest One Direction.
-Dobrze ty moja Nialla.Nie przerywaj mi!No więc załatwiliśmy Ci bilety na ich wszystkie koncerty oczywiście WIP{przyznam byliśmy bogaci}.-powiedział tatuś.
-Aaaaaaaaaaaaaaa.-Darłam sie i skakałam ze szczęścia.
-Asiunio to jeszcze nie koniec.-powiedział tata.
-No więc -powiedziała mama-jedziesz do Cioci a ona ma dom koło tych One Direction.Gdy usłyszałam te słowa momentalnie zamdlałam. Obudziłam sie dobiero gdy tata oblał mnie lodowatą wodą.I zaczełam zadawać im pytania.
-Będę mogła wziąźć Keysi?
-Tak-odpowiadali
-Jade bez was?
-Tak.
-Czy Klaudia jedzie ze mną.
-Tak.
-Czy rodzice Klaudi o tym wiedzą?
-Tak.
-Ile walizek maź mogę wziąźć?I czy Klaudia tesz tyle?
-5 i tyle samo bierzecie.
Moją radość przerwał Telefon od Klaudi.Usłyszałąm w słuchawce płaczącą Klaudie.
-Halo Asia to ty?
-Tak.Co się stało?
-Morzesz przyjść do mnie ?
-Tak.Za 5 minut będę.
Rozłonczyliśmy sie.Wytłumaczyłam rodzicą co się stało i pobiegłam do Klaudi.

Gdy dotarłam na miejsce otworzyła mi drzwi Martyna {młodsza siostra Klaudi}.
-Hej Martyna .Jest Klaudia?
-Tak zamkła się w pokoju i płacze powiedziała tylko,że chce sie z tobą gadać.
Poszłam do niej gdy weszłam do pokoju zobaczyłam ją całom zapłakanom. POdlaciałam do niej jak jakaś wariatka zwalając wszytako i ją ocno przytuliłam.
-Ciii.Opowiec mi sie co sie stało.
-Poszłam do ooo centrum i tammmmm-mówiła całą zapłakana-był Dawid całowałłł sie z Werrroniką.Więc nnapissałłlam mu sssmmmmeeesssaaa ,że zrywammmy.
-Nie płacz wiesz gdzie jutro lecimy?
-Nie.
-Lecimy do Londynu ty i ja i Keysi.
Odraazu pojawiły sie promienie na jej twarzy.
-Dobra to pakuj sie i idź spać bo o 11 mamy samolot.
-dobra,cześć.
-Cześć.
Pobiegłam do domu była godzina 22;00 więc pakowałam sie do 23;30.O godz.00:00 już spałam.:D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz